Aktualności Biznes

Podwyżki prądu w 2019 to już nie tylko spekulacje

prąd - słup energetyczny

Pomimo obietnic premiera i prac nad specjalną ustawą, wiele gospodarstw domowych już na początku stycznia otrzymała wyższe prognozy i rachunki za prąd.

Ustawą która obowiązuje od 1 stycznia, ma przeprowadzić szereg działań, które zapobiegną wzrostowi cen i ustabilizują ceny energii elektrycznej na poziomie tych z 2018 roku. Miało to uspokoić Polaków przed drastycznym wzrostem cen. Problem polega na tym, że resort nie podjął stanowczych kroków i nie wydał dyrektywy, która informowałaby, jak realizować zapisy powyższej ustawy. Jednak Ministerstwo Energii oświadcza, że trwają prace nad przygotowaniem rozporządzenia do ustawy w sprawie cen prądu.

Ceny prądu jednak wzrosły

Wszystkie te zapewnienia nie uchroniły zwykłych obywateli, gdyż część z nich otrzymała już wyższe rachunki. Wzrost opłat u niektórych dostawców prądu sięgnął progu 0,05 zł za 1kWh energii. A to dopiero prognozy na pierwszy kwartał roku 2019.

Niestety odbiorcy zostali poinformowani o podwyżkach jeszcze przed wejściem nowej ustawy. Dlatego też, pełnomocnicy firm energetycznych w oświadczeniu oznajmili, że obecne umowy i warunki są w mocy prawnej. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że abonenci, którzy dostali podwyższone rachunki, mają obowiązek je zapłacić. Jedynie pozostaje im czekać na kroki, które podejmie ich firma energetyczna, w sprawie nowej ustawy, i przyszłych rachunkach.

W nieco lepszej pozycji są odbiorcy prądu spółek Tauron, PGE, czy Enea, gdyż te firmy w celu zmian cen prądu najpierw muszą złożyć taryfowy wniosek do Urzędu Regulacji Energetyki. Niestety firmy te złożyły takie wnioski, z ustaloną podwyżką na poziomie aż 30%. Prezes Urzędu Energetyki wówczas nie wyraził zgody, więc abonenci tych firm nadal powinni mieć opłaty taryfowe ustalane na poziomie z ubiegłego roku. To tylko na chwilę oddala widmo strachu, gdyż dostawcy prądu z nowym rokiem będą walczyć o kolejne podwyżki prądu. Muszą to jednak zrobić na zasadach spełniających wymogi nowej ustawy z 1 stycznia.

Podwyżki prądu uderzyły nie tylko w gospodarstwa domowe

Wzrost rachunków za prąd już dotknął placówek samorządowych i szpitali. Z powodu niejasnej sytuacji najbardziej „oberwało” się szpitalom, które używając specjalistycznego sprzętu, wymagającego ciągłego podtrzymywania otrzymały, aż 2 do 3 razy większe rachunki za prąd.  Przykładem takiej instytucji jest Szpitala Bródnowskiego, który jak donoszą inne źródła informacyjne otrzymał rachunek większy o 300%.

Nie od dziś wiadomo, że większość szpitali jest mocno zadłużona, podwyżki cen prądu mocno nadszarpną ich budżet, i przysporzą wiele kłopotów w tym nowym roku.

Wzrost hurtowej ceny prąd może mocno zagrozić także samorządom. Z prognoz z grudnia 2018 wynikało, że samorządu zarządzające wielkimi aglomeracjami będą zmuszone powalczyć z podwyżką rzędu 50 – 70 procent. Aby zrekompensować te wydatki miasta będą musiały ograniczyć budżet przeznaczony na rozwój.

Czy jest możliwy zwrot tych podwyżek

Władze państwa pocieszają, że wszyscy których dotknie podwyższony rachunek, będą mogli się ubiegać o zwrot różnicy ceny. Świadczoną pomoc otrzymają też samorządy. Według słów ministra Krzysztofa Tchórzewskiego dzięki nowej ustawie i poprawkach można podjąć działania związane z przygotowaniem wniosków odnośnie ponownych negocjacji umów. Niestety według ekspertów dotyczą one głównie samorządów i dużych przedsiębiorstw,gdzie owe umowy są bardziej zawiłe.

Czekamy zatem z niecierpliwością jak zakończą się te wszystkie rozmowy i postanowienia. Nawet jeśli podwyżki prądu będą niewielkie to portfele Polaków i tak to odczują.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kliknij, by zacząć pisać